Zabawa i aktywność ruchowa w domu
Zabawa nie wymaga drogich zabawek. Zwykłe czynności domowe jako rozwojowe. Aktywność ruchowa 15-20 minut. Adaptacje dla dzieci z odmiennościami motorycznymi.
Od razu to najważniejsze. Zabawa nie wymaga kupionego kompletu z reklamową obietnicą "rozwinie mózg w 30 dni." Najlepsze materiały do zabawy to zwykłe rzeczy domowe i wasza obecność.
Ten tekst o tym, jak wmontować rozwój w codzienne życie, bez specjalnego sprzętu i bez wyczerpania.
Zabawa już jest w zwykłych sprawach
Większość tego, co robicie w domu, można przekształcić w zabawę.
- Wieszanie prania. "Pomóż powiesić koszulę. Znajdź moją czerwoną koszulę. Daj klamerkę."
- Gotowanie jedzenia. "Trzymaj miskę. Wsyp tę kaszę. Zamieszaj łyżką."
- Sprzątanie. "Znajdź wszystkie czerwone samochodziki i włóż do pudełka. Teraz niebieskie."
- Kąpiel. Przelewanie wody z kubka do kubka. Zabawki-stateczki. Bąbelkowe pianowe "malowanie" na ścianach.
- Spacer. Szukać listków, kamyczków, liczyć kroki do zakrętu.
To nie "zabawa specjalnie dla rozwoju." To obecność i interakcja w zwykłych czynnościach. To wystarcza dla wielu celów.
Zabawa nie ma wymagać ciszy i stabilnego nastroju
Czasem rodzice czekają "aż dziecko będzie w dobrym nastroju, wtedy się pobawimy." Czekać można długo.
Lepiej włączyć się w to, czym dziecko jest zajęte teraz. Jeśli kręci kołem samochodzika, kręćcie też. Jeśli układa klocki w linię, nie próbujcie "budować wieżę." Układajcie linię obok. Bawcie się na jego terytorium.
Z czasem dziecko może zacząć przyjmować wasze propozycje. Ale to nie szybko i nie liniowo.
Proste zabawy bez zabawek
Niektóre rzeczy kosztują zero.
- Zabawa w chowanego. Z dużym kartonem lub po prostu za kanapą. Rozwija rozumienie stałości obiektu i interakcję społeczną.
- "A kuku." Zwykła, z kocem lub rękami. Podstawowa zabawa społeczna.
- Piosenka z ruchami. Jakakolwiek dziecięca ze znanymi gestami. Dziecko uczy się naśladować ruchy.
- Taniec do muzyki. Po prostu razem. Dziecko modeluje ruchy dorosłego.
- Chowanie w pokoju. Znajdź ulubioną zabawkę. Ciepło-zimno (dla starszych).
Motoryka mała, co to jest i po co
Motoryka mała to zdolność robienia precyzyjnych ruchów palcami. Trzymać łyżkę. Zapinać guziki. Rysować. Pisać.
To nie "piękna kaligrafia." To podstawowa umiejętność dla samodzielności i nauki.
Co rozwija motorykę małą w zwykłym życiu.
- Klamerki. Przypinać na sznurek, na ubranie, na brzeg miski.
- Koraliki. Duże, nawlekać na sznurek.
- Sortowanie kasz. Wsypać do miski różne kasze, potem sortować do osobnych kubków.
- Naklejki. Odkleić i nakleić.
- Plastelina. Ugniatać, odrywać kawałki.
- Bezpieczne nożyczki. Ciąć papier.
- Kroplomierz lub strzykawka. Przelewać wodę.
- Pędzel i woda na ścianie w łazience. Malować wodą.
Dla większości z tego nie trzeba kupować specjalnych zestawów. Zwykłe z kuchni i szafy ze środkami czystości.
Ruch i motoryka duża
Osobny temat. Ruch jest ważny dla rozwoju mózgu, snu, regulacji nastroju.
15-20 minut aktywnego ruchu na dzień to podstawowe minimum. Nie koniecznie w jednej sesji. Można rozbić.
Pomysły.
- Czołganie. Pod stołem, przez tunel z poduszek, po kanapie.
- Skoki. W miejscu, z niskiego krzesła, ze skakanką (dla starszych).
- Huśtanie. Na huśtawce. Na waszym kolanie.
- Chodzenie po linii. Narysujcie na podłodze taśmą. Iść, nie schodząc.
- Przenoszenie. Pomóc przenieść lekkie rzeczy z jednego pokoju do drugiego.
- Taniec. Jakakolwiek rytmiczna muzyka.
- Rzucać-łapać. Miękka piłeczka, z bliskiej odległości.
To nie "sport." To ruch w zwykłym środowisku.
Adaptacje dla dzieci z odmiennościami motorycznymi
Jeśli dziecko ma MPD, hipotonię, spastyczność, przestrzegajcie zaleceń fizjoterapeuty. Nie improwizujcie z ćwiczeniami, które mogą zaszkodzić.
Ogólne zasady.
- Zabawy w siadzie. Większość tego, co opisano wyżej, można adaptować na siedzenie. Huśtanie na kolanie. Rysowanie przy stole. Zabawa z klamerkami.
- Powierzchnie podpierające. Poduszki pod krzyż, bariery, żeby nie padać do przodu.
- Duża piłka. Do treningu równowagi pod nadzorem.
- Miękka przestrzeń. Dywanik, gdzie można bezpiecznie upaść.
- Ruchy pasywne. Jeśli aktywny ruch jest ograniczony, kołysanie nogi, obracanie ramionami, delikatny masaż rąk i nóg.
Każde dziecko jest inne. Pytajcie swojego fizjoterapeuty o konkretne ćwiczenia, które pasują waszemu dziecku.
Ile czasu i kiedy się zatrzymać
Zabawa nie ma być maratonem. 5-15 minut aktywnej interakcji to już dużo. Dziecko nie jest zobowiązane bawić się "poprawnie" cały dzień.
Sygnały, że pora się zatrzymać.
- Dziecko się zmęczyło, zamyka oczy lub się kładzie.
- Traci zainteresowanie, odwraca się.
- Staje się rozdrażnione.
- Szuka waszej stałej uwagi zamiast zabawy z przedmiotami.
Zróbcie przerwę. Zaproponujcie cichą aktywność. Albo po prostu posiedźcie obok bez wymagań.
Zabawa i ekran
Złożony temat. AAP zaleca, do 2 lat, minimum czasu przy ekranie (rozmowy wideo z krewnymi to osobno). Od 2 lat, jakościowa dawkowana treść, w granicach godzinki dziennie, najlepiej razem z dorosłym.
To nie "zakaz bajek." To balans. Bajki nie zastępują żywej interakcji. Dziecko może pokochać bajki, to normalne. Ale zabawa, ruch, wspólna uwaga rozwijają się tylko w żywej interakcji.
Jeśli dziecko trudno przełącza się z ekranu, wprowadźcie wizualne ostrzeżenia. "Jeszcze 5 minut, potem wyłączamy." Minutnik, który widać. Spokojne wyłączenie.
Błąd, który często się popełnia
"Kupimy jeszcze jedną grę edukacyjną."
Czasem nowa zabawka daje 2 dni zainteresowania, potem leży. Zabawa nie odbywa się w zabawce. Odbywa się w interakcji.
5 minut, gdy bawicie się z dzieckiem na jego terytorium, daje więcej niż nowy klocki za 500 hrywien.
I ostatnie
Nie jesteście zobowiązani być idealnym "rodzicem rozwojowym." Jesteście żywym dorosłym, który jest obok. To już dużo.
Jeśli macie 10 minut, spędźcie je z dzieckiem bez telefonu. Jeśli nie, poproście kogoś innego, żeby z nim pobył.
Małe momenty obecności to to, co kształtuje jego rozwój. Nie godzinne "zajęcia rozwojowe."
Co dalej
Przeczytajcie "Bezpieczeństwo w domu i zachowanie jako komunikacja." To ostatni materiał w kategorii, o podstawowych zasadach bezpieczeństwa i o tym, dlaczego "złe zachowanie" jest często sygnałem, a nie pomówieniem dziecka.